Kubuś puchatek dla dużych dzieci

PHANTOM TENTACLEWstawał piękny majowy poranek. Tygrysek, Kłapouchy i Królik siedzieli przed domkiem Królika i leniwie sączyli wino „Heracles”.
- Marchew ci rośnie… jęknął leniwie Tygrysek.
- Widzę… jeknął leniwie Królik
W tem przybiegł zziajany Prosiaczek i zawołał:
- Weni, Widi, Wicjusz! – Widziałem, przewidziałem, wydedukowałem!
- No i czego się drzesz? nie widzisz ze marchew rośnie? zapytał leniwie Tygrysek.
- Chcesz w tube[tm]? Zapytał Kłapouchy.
- Nie o to chodzi – riposotował Prosiaczek – Pamiętacie te ruderę na skraju lasu? Teraz to wyremontowali! Pomalowali na biało, postawili pedalski płotek i ktoś się
tam wprowadził.
- Chcesz w tube[tm]? Ponownie zapytał Kłapouchy tym razem podnosząc głowę z ziemi.
- Hmm… to trzeba zapoznać się i przywitać. Chodźmy do Babajagi[tm]. Kupimy pół litra i pójdziemy do tej rudery – zaproponował Tygrysek. Tak też zrobili. Gdy
byli w połowie drogi nagle koło nich przemknęło czarne Ferrari wzbijając w powietrze tumany kurzu.

Koniec z nieprawdziwymi Mikołajami!

Na Węgrzech pozostaną już tylko ten jeden prawdziwy.

Wszystko za sprawą rodziców tamtejszych dzieci, którzy zwrócili się do władz z prośbą, aby osoba będąca Mikołajem musiała legitymować się specjalną licencją.

Zdaniem rodziców bowiem, wielu Mikołajów nie posiada podstawowych kompetencji potrzebnych do tej profesji.

Kandydaci na Mikołaja będą musieli zdawać odpowiedni egzamin, w ramach którego udowodnią, że naprawdę lubią dzieci, potrafią z nimi rozmawiać i mają odpowiednio niski głos.

No proszę, niby paradoks, a nie w Polsce..

Uwaga, Uwaga

Titanic

Translator

Quovadis w adidasach

Światowy zjazd kobiet

Gimnastyka

santacra

Polowanie

« Starsze wpisy
Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.